Apel
Struktura administracji publicznej w Polsce to zasadniczo podział na trzy grupy:
administrację państwową, administrację rządową i administrację samorządową.
Wszystkie te grupy wykonują zadania publiczne. Bez względu na to, czy zadania te
nazwiemy rządowymi, powiatowymi czy gminnymi, własnymi czy też zleconymi, to w
dalszym ciągu są to zadania publiczne, realizowane w imieniu państwa polskiego na
rzecz jego obywateli. Pracownicy w samorządach pracują zatem nie tylko na rzecz
wspólnot samorządowych, ale również na rzecz państwa.
Polskie ustawodawstwo charakteryzuje się mnóstwem aktów prawnych, które często są ze
sobą niespójne. Przekłada to się nie tylko na różnorodne traktowanie grup
zawodowych, ale również na różne traktowanie pracowników w obrębie jednej grupy
zawodowej, w tym wypadku pracowników szeroko rozumianej administracji publicznej.
Przykładem na takie różne traktowanie pracowników administracji publicznej jest
grupa zawodowa pracowników samorządowych. Obowiązujące obecnie przepisy różnie
sytuują samorządy, a co za tym idzie, różnie również określają status prawny ich
pracowników. I nie chodzi tutaj o same pragmatyki pracownicze, które regulują
kwestie stosunków pracy – służby w administracji publicznej. Dla przykładu:
– ustawa o finansach publicznych określa samorządy jako jednostki sektora finansów
publicznych,
– ustawa o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej, jak sama nazwa
wskazuje, dotyczy najogólniej ujmując administracji państwowej i pomija
administrację samorządową,
– ustawa o dodatkowym wynagrodzeniu rocznym dla pracowników jednostek sfery
budżetowej określa, że pracownikami jednostek sfery budżetowej są również pracownicy
samorządów.
Sytuacja ta ma miejsce nie od dziś. Niemniej jednak, aktualnie – w obliczu
zapowiedzi 30% podwyżek dla nauczycieli i 20% podwyżek dla budżetówki z pominięciem
pracowników samorządowych (będących również pracownikami szeroko rozumianej sfery
budżetowej) – budzi kontrowersje, sprzeciw i poczucia niesprawiedliwości. Dlaczego?
Dlatego, że w tej samej jednostce organizacyjnej samorządu część pracowników na
pewno otrzyma podwyżki, bo tak zdecydował rząd i zabezpieczył na ten cel środki, a
część pracowników w ogóle ich nie otrzyma, gdyż wójt (burmistrz, prezydent) z takich
czy innych względów nie podejmie decyzji o ich przyznaniu, np. z uwagi na trudną
sytuację finansową samorządu.
Apelujemy zatem o podjęcie decyzji, które nie będą pomijały rzeszy pracowników
samorządowych przy przyznawaniu podwyżek, tak w tym roku, jak i w latach następnych.
Skoro władze państwa chcą dzielić się z samorządami ciężarami/zobowiązaniami w
obszarze wynagrodzeń dla nauczycieli i pozostałych pracowników placówek oświatowych,
to również powinny pamiętać o wynagrodzeniach dla pozostałych samorządowców,
będących również pracownikami administracji publicznej.